30 listopada 2007 roku odbył się kolejny wyjazd FAN Trikke Club. Tym razem nasi reprezentanci odwiedzili małą miejscowość Domaniów. Celem naszej wizyty była popularyzacja trójkołowców na tamtych terenach. Sława naszej grupy dotarła aż tutaj.

Już na samym początku dzieci entuzjastycznie przywitały nas przed wejściem do Świetlicy Środowiskowej. Na wstępie oczywiście wysłuchały zasad poruszania się na nowym dla nich pojeździe i o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Jako przedstawiciele Stowarzyszenia Promocji Sportu FAN opowiedzieliśmy również o naszej organizacji, jej działaniu i celach. Wzbudziliśmy dość duże zainteresowania naszą działalnością. Dzieci zainteresowały zwłaszcza zbliżające się Siatkarskie Mikołajki 2007, na które oczywiście wszystkie zostały zaproszone.
Pierwszą przejażdżką na Trikke był oczywiście pokaz naszego przedstawiciela. Wzbudził on oczywiście niedowierzanie, że można się poruszać na trójkołowcu bez odpychania nogą.

Po krótkiej chwili namowy jako pierwsze odwagą wykazały się dziewczynki i to one były pionierkami jazdy na Trikke w Domaniowie. Poziom zaawansowania był różny. Żadna z nich wcześniej się z tym nie spotkała, jednak każda z nich uczyła się jazdy w innym tempie. Niektóre potrzebowały naszej pomocy, jednak wszystkie po krótkim czasie jeździły bardzo dobrze. Najważniejsze jednak, że przynosiło im to bardzo dużo zabawy i uśmiechu i że dzięki nam mogły wypełnić wolny czas sportem. Dla najmłodszych i tych najbardziej nieśmiałych dziewczynek z pomocą przyszły opiekunki. Również one spróbowały swoich sił i szło im to równie dobrze. Sam fakt, iż bardzo nieśmiałe dzieci dały skusić się na tą zabawę, może świadczyć, że sport jest dobrym rozwiązaniem na wolny czas dla każdego.

W końcu przyszła kolej na przypatrujących się chłopców. Po długich namowach dali się namówić na próbę jazdy. Początkowo, choć bardzo niepewnie i ostrożnie, starali się zrozumieć techniki jazdy i nauczyć poruszać na Trikke. Gdy jednak „spuściliśmy ich z wzroku”, zaczęli szaleć. Próbowali znanych im technik z deskorolki, zjeżdżanie z wyższych miejsc, jazdy na 2 kołach. Dodatkowo bardzo szybko jeździli i nie mieli żadnych problemów z jazdą bez odpychania się nogą.

Cały nasz wyjazd, choć bardzo krótki bo parogodzinny, służył udowodnieniu dzieciom, że nie ważne gdzie się znajdujemy możemy czynnie spędzać wolny czas.

Było nam bardzo miło, gdy dzieci zadawały nam kolejne pytania, bo dawały nam tym samym znać, iż nasz wyjazd możemy uznać za udany. Mamy nadzieję, iż niedługo będziemy mogli powrócić do Domaniowa i kolejny raz dostarczyć dzieciom następną dawkę sportu.

 

Podoba Ci się trikke?

Chcesz go wypróbować?

Zgłoś się do nas!

[email protected]